Pan Tadeusz jako epopeja narodowa

Jest bardzo mało prawdopodobne, że w podręczniku, w internecie, albo na lekcji, nie padło nigdy zdanie, że „Pan Tadeusz to epopeja narodowa”. Na pewno padło, więc każdy to niby wie. Ale już niekoniecznie każdy potrafi uzasadnić. Więc uzasadnimy my 🙂

„Epopeja” to inaczej „epos”. „Epos” to po prostu jeden z wielu gatunków literackich. I – jak każdy gatunek – ma swoje cechy szczególne. Są one dość niestety nietypowe, ale za to bardzo charakterystyczne. A dokładniej:

  • Epos to wielowątkowa opowieść fabularna (czyli ma bohaterów, akcję, świat przedstawiony) i dlatego należy do epiki, choć pisana jest wierszem.
  • Język jest ozdobny, artystyczny, pełen rozbudowanych porównań (w Panu Tadeuszu widać to po bogatych opisach przyrody), ale także dygresji, czyli wątków pobocznych (historyjki Wojskiego, opisy obyczajów).
  • Występuje bohater zbiorowy (w Panu Tadeuszu jest nim polska szlachta), choć pokazany jest on, podobnie jak cała akcja, na tle dziejów jednego bohatera.
  • Epos wywodzi się z antyku (starożytności), a w starożytności było tak, że na początku eposu narrator zwracał się do bóstwa „dedykując” mu utwór lb prosząc o natchnienie (taki zwrot nazywa się inwokacja), a sam epos ukazywał ingerencję boga albo bogini w losy bohaterów. Pan Tadeusz powstał w XIX wieku, więc prawie dwa tysiące lat po eposach starożytnych – były to zupełnie inne czasy, dlatego zwrot do bóstwa byłaby co najmniej dziwny. Mickiewicz wybrał więc formę zwrócenia się do kraju („Litwo! Ojczyzno moja!”)

Przetestuj za darmo nasze video-repetytoria.

Mamy już więc wyjaśnienie, w jakim sensie utwór Mickiewicza to epopeja. A co z epitetem „narodowa”? Najprościej wyjaśnić, że jest „ważna dla narodu”, ale sami czujemy, że to trochę niepełne sformułowanie. Bardziej fachowa jest informacja, że „akcja umiejscowiona jest w ważnym dla narodu momencie”. Tylko tu znów jest problem, bo wydawałoby się, że historia Polski ma mnóstwo takich momentów. Więc dlaczego akurat pochód Napoleona…? Z kilku względów:

  • Epoka napoleońska (początek XIX wieku) zbiegła się z czasem, gdy Polska utraciła niepodległość. Marsz cesarza francuskiego na Rosję jest pierwszą próbą, którą można uznać za próbę odzyskania niepodległości (choć niesamodzielną, niepodjętą właściwie przez Polaków). Przede wszystkim jednak, co podkreśla Mickiewicz, Polacy mieli wtedy nadzieję i wiarę, że się uda, że Bonaparte pomoże pokonać zaborcę. W późniejszych powstaniach już taka podniosłość niestety narodowi nie towarzyszyła.
  • Czasy ukazane w Panu Tadeuszu to czasy minione, także dla samego autora. Mickiewicz pisał książkę w Paryżu, a więc wspominał świat, co do którego miał pewność, że już nie wróci. To trochę tak, jakbyśmy musieli nagle zrezygnować z tradycji rodzinnych, świątecznych itd. i próbowali je opisać dla zachowania dla potomności. Dlatego epos jest narodowy: bo pokazuje to, co mocno zakorzenione było w polskości (obyczaje, stroje, krajobrazy).
  • Można powiedzieć, że jest to przełomowy moment dla narodu, bo przed epoką napoleońską Polacy jeszcze nie mieli w sobie takiego poczucia wspólnoty, jaki ukształtował się po zaborach. Trochę paradoks, ale zanim stało się nieszczęście (rozbiory), nikt nie identyfikował się z krajem, dopiero po jego utracie nasi przodkowie zaczęli to odczuwać jako wartość, która nie powróci.

W skrócie: mamy do czynienia z historią narodu, który utracił kraj i widzi nadzieję na niepodległość w nadchodzących wojskach francuskich. Jednocześnie historia ta napisana jest z zachowaniem cech gatunkowych eposu, jest wielowątkowa i napisana mocno artystycznym językiem.