Mesjanizm w „Dziadach”

Omawiając treść lektury „Dziady” część III i jej znaczenie dla historii literatury polskiej, nie sposób pominąć pojęcia „mesjanizm”. Jest to termin, który pojawia się we wszystkich opracowaniach związanych z tym dramatem romantycznym Adama Mickiewicza. Choć sam wyraz nie brzmi bardzo obco, okazuje się często, że niełatwo wytłumaczyć to pojęcie. Warto zatem dokładniej je zrozumieć i móc się nim posługiwać z większą pewnością, zwłaszcza w kontekście „Dziadów” części III.

[lwptoc]

Co to jest mesjanizm?

Należy zacząć od początku, a więc od zrozumienia samego pojęcia „mesjanizm”. Otóż jest to przede wszystkim nurt filozoficzny zapoczątkowany przez Józefa Hoene-Wrońskiego, który użył tego określenia pierwszy raz w 1831 r. Wspomniany człowiek był polskim matematykiem, filozofem i fizykiem – geniuszem wielu dziedzin nauki.

W swojej koncepcji nawiązywał do filozofii Hegla. Postrzegał świat racjonalnie i dążył do syntezy wszystkich systemów, które wywodził z absolutu. Uważał, że ludzkość ma przejść do rozumnego ustroju – w nim zjednoczy się dobro i prawda, religia i nauki. Mesjaszem doprowadzającym świat do takiego stanu miała być filozofia.

Sama nazwa „mesjanizm” wzięła się oczywiście od wyrazu „mesjasz”, co jednoznacznie odwołuje się do genezy biblijnej. Mianem tym określano osobę, na którą czekał naród wybrany. Mesjasza zapowiadały psalmy, ale przede wszystkim prorok Izajasz, który przepowiedział wiele faktów z późniejszego życia Mesjasza – Jezusa Chrystusa. Jezus bowiem miał przyjść i odkupić winy Izraela, dając pomost między zagubioną ludzkością a Bogiem.

Mesjanizm romantyczny

W okresie romantyzmu europejskiego pisarze chętnie nawiązywali do idei mesjanistycznych. W swojej genezie pojęcie to łączy się ze społeczeństwem słabym i zniewolonym, które oczekuje na ratunek – podobnie jak Izrael w Starym Testamencie.

Filozofie mesjanistyczne pojawiały się w wielu krajach, przede wszystkim we Francji. Nie wszystkie zakładały przyjście konkretnego mesjasza, nieraz odkupicielem miał być naród, armia czy inne byty (np. duchy) lub pojęcia (np. filozofia).

We Francji głównymi mesjanistami byli m.in. Pierre Leroux, Louis Claude de Saint-Martin czy Henri de Saint-Simon. W czasopiśmie „Le Globe” w 1832 r. pojawiło się określenie Francji jako „Chrystusa Narodów”.

Nurt ten obecny był także w Rosji. Pojawiał się przede wszystkim u Władimira Sołowjowa czy Aleksieja Chomiakowa.

[mopinia]

Mesjanizm polski

Idea mesjanizmu została szybko zaakceptowana i przetwarzana przez polskich myślicieli i pisarzy. W późniejszym czasie polski mesjanizm dzielił się wręcz na kilka nurtów. Okres rozkwitu tej idei to XIX wiek, a dokładniej między powstaniem listopadowym (1830–1831) a powstaniem styczniowym (1863–1864).

W polskim mesjanizmie propagowano ideę zbawienia ludzkości, ale było ono związane z narodem polskim. Był to mesjanizm romantyczny, który scalał elementy religijne, filozoficzne, polityczne, a nawet historyczne. Mesjanizm jako motyw w literaturze pojawiał się zarówno w pracach teoretycznych, jak i w treści polskiej literatury pięknej.

Można więc w skrócie powiedzieć, że mesjanizm łączył się z wiarą w specjalną rolę narodu polskiego oraz nadejście przywódcy – wybawiciela. Wybraniec nie był ściśle określony jako konkretna osoba – był pewnym typem bohatera romantycznego (podobnie jak ma to miejsce w przypadku Konrada w III części „Dziadów” Adama Mickiewicza).

Nurt mesjanistyczny wywierał duży wpływ na twórczość polskich romantyków. Widać go zwłaszcza w twórczości Mickiewicza, który nawiązywał do pomysłu Wrońskiego o mesjanistycznym posłannictwie samego Napoleona. Wieszcz narodowy poszedł jednak dalej i w Polsce doszukiwał się zbawiciela, odnowiciela całego ładu społecznego ówczesnego świata. Nasz naród miał mieć do spełnienia specjalną rolę – łącznika między Bogiem a zepsutym światem. Celem takiej odnowy miało być zbawienie ludzkości i przejście do królestwa Bożego.

Fascynację Mickiewicza nurtem mesjanizmu widać w wielu jego dziełach, począwszy od „Ksiąg narodu i pielgrzymstwa polskiego”. Symbolika zawarta w tym dziele nawiązuje do unii Polski i Litwy oraz upadku i zmartwychwstania Polski na wzór Jezusa. Wszystko to w imię odzyskania wolności związanej ściśle z Bogiem (podczas gdy niewola była Jego przeciwieństwem).

Do takiego podejścia do nurtu mesjanizmu początkowo daleko było Juliuszowi Słowackiemu, który polemizował z Mickiewiczem np. w „Kordianie”. Słowacki nie wierzył w znaczenie i siłę cierpienia, dostrzegając w nim jedynie wyniszczające działanie. Dopiero później (w okresie mistycznym) i Słowacki uzna, że wartość cierpienia ma moc odkupienia, a człowieka prowadzi do rozwoju.

Elementy mesjanistyczne występują też u Zygmunta Krasińskiego. Jego przeciwnikiem był natomiast Cyprian Kamil Norwid, który w ideach mesjanizmu doszukiwał się postawy biernej i hamującej rozwój.

Wielu polskich mesjanistów skupionych było wokół Koła Sprawy Bożej założonego przez Andrzeja Towiańskiego w roku 1842. Towiańczycy zakładali nadejście nowej epoki – Królestwa Bożego na ziemi. Koło Sprawy Bożej było ruchem moralno-religijno-filozoficznym. Należeli do niego przedstawiciele polskiej literatury, działacze, społecznicy – także na emigracji.

Na czym polega mesjanizm w „Dziadach”?

Przechodząc od ogólnego przybliżenia idei mesjanizmu, warto przyjrzeć się, jak temat ten zrealizował w „Dziadach” Adam Mickiewicz.

Polski romantyk przeniósł filozofię mesjanistyczną na narodowo-historyczny plan Polski pod zaborami. W dramacie „Dziady” autor wielokrotnie podkreślał cierpienia narodu polskiego, podkreślając jego podobieństwo do męki Chrystusa. Analogia ta pozwala na wysnucie tezy, że Polska stała się „Chrystusem narodów”. Przez jej cierpienie dokona się odkupienie świata, ale także zmartwychwstanie naszego narodu.

Mickiewicz już w Przedmowie do III części „Dziadów” przyrównuje cierpienie młodzieży do biblijnej rzezi niewiniątek i osądzania Jezusa przez Heroda. W kolejnych scenach dramatu ukazuje nowych bohaterów zawikłanych nieraz w trudne sytuacje. Wprowadza także postaci nierealne (duchy) i wiele fragmentów, w których bohaterowie zwracają się do Boga. To utwierdza czytelnika w przekonaniu, że naród polski wciąż wzywa imienia Boga i w nim powierza swoje nadzieje, przyszłość.

Mesjanizm w „Dziadach” części III przejawia się najdobitniej w Widzeniu księdza Piotra, w którym pojawia się wizja Polski ukrzyżowanej i zmartwychwstałej – nie zostawiając już miejsca na domysły, autor bezpośrednio przyrównuje nasz kraj do Jezusa. Poza tym ukazuje się Boży mąż o wiele znaczącym imieniu czterdzieści cztery.

Mesjanizm w „Dziadach” ma istotne znaczenie. Potwierdza założenie, że Bóg ingeruje w historię ludzkości, więc dzieje mają wymiar przenośny, metafizyczny. Wszystko prowadzi do zjednoczenia z Bogiem, a nawet przejściowe cierpienia mają swój ukryty sens.

W dramacie Mickiewicza pojawiają się bohaterowie cierpiący, problemy moralne, walka dobra ze złem. Stanowi to odzwierciedlenie kondycji narodu będącego pod zaborami, zwłaszcza po porażce powstania listopadowego. Mickiewicz daje Polakom nadzieję, że są oni ogromnie ważnym ogniwem w dziejach ludzkości, a ich rola sięga poza świat realny i namacalny. Heroizuje cierpienia patriotów i prowadzi czytelnika do wniosku, że zbawienie jest bliskie.

[mreklama]

Mesjanizm i prometeizm

Z ideą mesjanizmu łączy się kolejne pojęcie – prometeizmu. Jest to postawa etyczna,  w której następuje dobrowolne podporządkowanie się jednostki dla dobra ogółu. Nazwa wywodzi się od Prometeusza – mitycznego tytana, który ulepił człowieka i dał mu duszę. Opiekował się swoim stworzeniem, przemycił dla niego ogień. Co więcej, oszukał samego Zeusa i wystawił go na pośmiewisko. Za karę został skazany na wieczne cierpienie przez nieustające wyżeranie mu wątroby przez orła.

Postawa podobna do bohatera mitu, nazywana postawą prometejską, występuje wtedy, gdy jednostka cierpi dla dobra ogółu. Gdy jakiś człowiek poświęca się w imię większego dobra innych ludzi.

Podobnie jest oczywiście w III części „Dziadów”. Postawę prometejską prezentuje tu Konrad, który jest przekonany, że został wybrany, by cierpieć i poświęcić się w imię narodu polskiego. Ponadto buntuje się przeciwko woli Boga i Jego niemej postawie wobec siebie samego. Jest to w literaturze nazywane buntem prometejskim.

W Wielkiej improwizacji Konrad walczy sam ze sobą, ale także przeciwko Bogu, którego niejako wyzywa na pojedynek. Chce w ten sposób pokazać swoją godność, ale przede wszystkim walczyć w imieniu narodu polskiego. Jego zachowanie jest bezinteresowne, jednak bunt nie prowadzi go do stania się ofiarą i odkupicielem narodu. Jak się później okazuje, dopiero postawa pokorna jest w stanie zaowocować wizjami związanymi z przyszłością Polski.

Pokaż więcej